Narzekanie – sport narodowy

23 maja, 2015, Autor:  

Dziwię się, że mianem sportu narodowego określa się piłkę nożną a nie narzekanie.  Gdzie nie pójdę to ktoś narzeka.

- nieroby narzekające, że państwo im za mało pieniędzy daje

- gimbusy narzekające, że uczyć się muszą

- mohery narzekające, że… a te to kurwa narzekają nawet na to, że jak chcę wyjść z domu to kurwa drzwi musi otworzyć a szczególnie, dlaczego w biedronce jest tak drogo…

Można by tak wymieniać w nieskończoność ale chciałem poruszyć inny temat, a mianowicie temat eurowizji. Tak wiem, zapewne wielu z was ma to w dupie, konkurs gówna itp itd. Rozumiem nie każdemu się musi podobać, ale dlaczego do chuja gdy uczestniczy tam (i nie tylko) ktoś reprezentujący Polskę to się dopiero kurwa zaczyna narzekanie, ból dupy. No kurwa a to, że ona kurwa na wózku to pewnie z litości, a to, że piosenka do dupy, dlaczego ona siedzi a nie stoi (serio znalazłem i takich kurwa imbecyli), dlaczego widzowie nie wybierali jaka piosenka ma być na eurowizji…

Czy ludzie są tak popierdoleni? Zamiast kibicować to kurwa tylko pierdolą i pierdolą.

Tak jak teraz pierdolą, że PO i PIS znowu wygrywa. To mogły te cebulaki jebane nie głosować. Czy oni się kiedyś kurwa zmienią?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading ... Loading ...

kurewna paranoja

23 maja, 2015, Autor:  

Jest w Poznaniu gazeta. Niby wielkopolska, a tak naprawdę niemiecka.

Wydawca:  Verlagsgruppe Passau , niemiecka grupa medialna.

I ta pierdolona gazeta ze względu na ciszę wyborczą zablokowała możliwość dodawania komentarzy w internecie. Nawet kurwa pod artykułem o magazynie wypełnionym toksycznymi odpadami.

I w tym kurwa wypadku jakiś pierdolony Niemiec łamie naszą konstytucję!!!

 

„Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje każdemu wolność wypowiedzi. Oznacza to, że każdy z nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania uzyskanych informacji. Wolność wypowiedzi gwarantuje zakaz cenzury środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy. Każde demokratyczne państwo gwarantuje swoim obywatelom wolność słowa.”

AMEN KURWA !

 

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading ... Loading ...
Tagi: , ,

Związek WIDMO

17 maja, 2015, Autor:  

Rzecz będzie się miała o relacjach damsko-męskich. W pierwszej chwili miałem napisać „o miłości”, ale to z pewnością zbyt głębokie słowo żeby tak to określać. To był jebany jednorazowy wybryk, do tego po alko. Przynajmniej z JEJ strony. Minęło już trochę czasu od tego co się wydarzyło i co pokrótce poniżej opiszę. Mimo to, kiedy przechylę kilka głębszych nadal o tym myślę, myślę o NIEJ, a ściślej mówiąc o tym co ONA miała w głowie tamtego wieczora. Dobra, bo zaczynam przynudzać. Nie potrafię pojąc kurwa do dziś, tak kurwa debilnego zachowania. Ogólnie muszę przyznać, że jestem dość uczuciowym człowiekiem. Związek z kobietą traktuję na prawdę poważnie, od samego początku, do jego ewentualnego końca – taki jestem i nigdy nie chciał bym tego zmieniać. Z  niesmakiem, ale i poniekąd podziwem patrze na tzw.”ruchaczy”, szukających panienek na „jeden raz”. Wg mnie trzeba być niezłym skurwysynem, żeby iść na imprezkę, wyrwać laskę i w dyskotekowym kiblu, bądź pobliskich krzakach wyżyć się seksualnie, na drugi dzień zapomnieć o całej sprawie, ograniczając się co najwyżej, do sprośnych opowieści przy kumplach na temat całego zajścia. Znam kilku takich ludzi, ale wiem też, że dziewczyny wcale nie bywają lepsze. Nie, kurwa, nie jestem szowinistą. Po prostu z doświadczenia wiem, że i kobiety postępują podobnie. Ale nie o tym chciałem, żadna nie zaciągnęła mnie do łóżka tamtej nocy – luźna guma. :D

Kolega miał urodziny. Wypadało więc się na nich pojawić. Zakupiłem więc to co trzeba – a już na pewno wypada – i ruszyłem do klubu, w jakim całe towarzystwo miało się spotkać. Jak niemal zawsze dotarłem ostatni. Nie wiele myśląc wygłosiłem uroczystą formułkę jubilatowi i wręczyłem skromny podarunek. Wypiłem piwo, potem następne, a po nim jeszcze kilka – w końcu stawiał, grzechem było by odmówić. W gronie zaproszonych osób było kilka dziewczyn, kilka z nich znałem, kilka widziałem po raz pierwszy na oczy. Z damskiego grona w oczy rzuciła mi się smutna, cicha, jakoś nieobecna dziewczyna sącząca przez słomkę piwo z sokiem (kurwa nie wiem jak można, ale chuj, kto co lubi). Jak się dowiedziałem, zeszłego dnia, pewien chłopak w którym była zakochana odrzucił jej zaloty, co było powodem takiego jej nastroju. Po jakimś czasie, wspomniana dziewczyna otworzyła się, zaczęła uśmiechać i ogólnie dołączyła do wspólnej zabawy. Nie minęło 15ście minut, może więcej a ONA zaczęła spoglądać na mnie zalotnie. Zaczęły się szepty między dziewczynami, śmiechy chichy, więc już nieco podchmielony zdecydowałem się zagadać do wyżej wspomnianej. Głównie chciałem się dowiedzieć, dlaczego przez pół wieczora siedziała smutna itd. Wtem, po krótkiej rozmowie usiadła mi na kolanach. Oho, robi się ciekawie pomyślałem…

W zasadzie nawet dobrze nie pamiętam, kiedy i jak to się stało. Nasze oczy zbiegły się w jednej chwili, a za nimi usta. I tak w romantycznym uścisku trwaliśmy przez kilka minut. Nie chciałem obściskiwać się z nią przy wszystkich – no bo też bez jaj. Więc zaproponowałem ażebyśmy poszli gdzieś w bardziej ustronne miejsce. Z całej imprezy zaczęli wykruszać się już ludzie, więc i my odeszliśmy od stolika. Zaproponowała mi, abyśmy wyszli z klubu, ja i tak musiałem zapalić, więc nadarzyła się dogodna okazja pomyślałem. Było już dość późno, zaproponowałem więc, że dla bezpieczeństwa i mojego spokojnego sumienia odprowadzę ją do domu, albo przynajmniej w jego okolicę. Oddałem więc jej swoja kurtkę i obejmując się na wzajem ruszyliśmy we wskazane miejsce. Było na prawdę fajnie i przyjemnie. Kiedy to już znaleźliśmy się pod jej domem, zaproponowała mi, ażebym wszedł do środka. <A teraz poproszę o spokój i utrzymanie fantazji na wodzy moi mili :D>. Jako że nie jestem tzw. „ruchaczem” szukającym jednorazowych przygód (niektórzy nazywają to miękką kluchą itp.) a z zasady nie robię tego na pierwszej randce (co prawda nawet randką tego nie można było nazwać), to sprytnie odmówiłem. Długo próbowała mnie nakłonić, żebym jednak zmienił zdanie. Nie powiem, nie było mi łatwo, ale chuj, dałem radę. Nasze rozterki trwały do godziny ok. 4 nad ranem.  W końcu ONA poszła w swoją stronę no i ja w swoją.

Jakieś dwa dni później, rozmawiałem o całym zajściu z kumplem, który dobrze znał tę dziewczynę. Ja się okazało, oboje rozmawiali o tym ze sobą wcześniej. I teraz kurwa najlepsze! Dowiedziałem się wtedy od tego kolegi, że to PRZEZE MNIE nie jest z kolesiem, który jej nie chciał, bo ktoś widział nas razem w klubie tamtego pamiętnego wieczora. O kurwa! pomyślałem – nie ładnie. Wkurwia mnie bezpodstawne pierdolenie i krętactwo. Zastanawiałem się, dlaczego wtedy nie napisała do mnie, niczego nie wyjaśniła. Że niepotrzebnie doszło do tego co opisałem wyżej, że żałuje, że to był błąd – ALBO COKOLWIEK kurwa, tylko żali się mojemu kumplowi, że jakimś kurewskim cudem spierdoliłem jej związek. Który to de facto nawet nie miał w tamtej chwili racji bytu. Postanowiłem napisać do niej o całym zajściu, przeprosić za to, co się stało itp. jednocześnie zaznaczając że JA osobiście niczego nie żałuję i że było fajnie. To co działo się potem jest już mało istotne względem całej sprawy.

Kurwa, do dziś nie wiem na kiego chuja pchała mi się na kolana, całowała, przytulała i pierdoliła słodkie epitety? Szukała kurwa pocieszenia, czy może wyobrażała sobie mnie jako jej niedoszłego chłoptasia, kiedy to siedzieliśmy razem w tym jebanym klubie. Co trzeba mieć kurwa w głowie, żeby tak się zachować? Nawet jeśli tak było, to z całej tej sprawy to ja wyszedłem na frajera, ale nie to mnie nawet najbardziej wkurwia. Wkurwia mnie już samo to jak się zachowała! A żeby było śmieszniej w przeszłości miałem już całkiem podobną sytuację. I niby nie myślę o tym, niby jest to poza mną, ale jeśli na prawdę by tak było, nie pisał bym o tym teraz, nie w pełni trzeźwy. Bo tak jak wspomniałem jestem dość uczuciowy i nawet taka akcja coś dla mnie znaczyła, coś wyryła w moim kurwa biednym serduszku. Idę kurwa spać, bogatszy o nowe doświadczenie – ja was kobiety nigdy kurwa nie pojmę, nawet już się nie staram.

Pierdolę to, nigdy więcej.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading ... Loading ...
Tagi: , , ,

Moje wkurwienie kontra osobowość dyssocjalna w autobusie

14 maja, 2015, Autor:  

To nie wszystko… Nie spodziewałam się, że w swoim życiu będę miała przygodę z lesbijką. Sytuacja jakoś sprzed miesiąca. Był któryś czwartkowy poranek, kiedy wsiadłam do autobusu niczego jeszcze nieświadoma. Usiadłam niedaleko drzwi, zostawiając puste miejsce między mną, a oknem.

Nie było dużo ludzi. W sumie to nie wiem, ale ona już chyba siedziała, kiedy ja wchodziłam do autobusu.

Dziewczyna – w wieku 18-20 lat miała miejsce tuż obok mnie po drugiej stronie – siedziała od strony przejścia też mając obok jedno wolne miejsce. Jedziemy. Po którymś przystanku, czuję szturchnięcie na moich włosach. Pomyślałam, że ktoś pewnie przechodzi z plecakiem i mnie zahaczył przypadkowo. Nie przejęłam się, ale widzę, że do wyjścia nikt nie zmierza, więc wydało mi się to co najmniej dziwne… No nic… Nie patrzyłam nawet w tę stronę i znów zatopiłam się rozmyśleniami za oknem.

Po chwili, znów czuję to samo… Teraz już spojrzałam. „Ej!” – słyszę… – blondyna obok w okularach szczerzy się uśmiechem do mnie. Patrzę na jej twarz i próbuję sobie przypomnieć, czy ja ją kurwa znam, czy ją kiedyś gdzieś widziałam, czy mi się teraz zdaje, czy to jakiś kurwa żart jest…? Rozeznanie. Nie, nie znam tej gęby i nawet nigdy chyba nie widziałam… Zanim zdążyłam odpowiedzieć, czy to do mnie – ona dalej – „Fajna jesteś!” – i uśmiech nie schodzi jej z mordy. Mówię sobie – nie kurwa, to chyba jakiś żart, ale nic, nie reaguję, bo nie warto… Odwracam sobie głowę i czuję, że ktoś mnie dotyka za włosy, a jednocześnie pyta już to robiąc – „masz śliczne włosy, mogę dotknąć?” – pyta i kurwa od razu łapie! W tej chwili natychmiast odwracam głowę, mówię stanowczo: „nie!” i przesiadam się pod okno, a na siedzeniu obok kładę na całej długości torebkę. Suka nie odpuszcza. Po chwili słyszę – „Ejjj… gdzie chodziłaś do gimnazjum?” – o kurwa, sobie myślę – kiedy to było… – krzyczy do mnie ze swojego siedzenia.

- Nie tutaj!!! – odpowiadam.

- A gdzie? – dopytuje.

- Nieważne?!

- No powiedz… Naprawdę fajna jesteś. Jaki numer?

O kurwa… Czy to muszę skomentować? Zebrało mnie tak na wymioty, że pojęcia nie macie…

- Buta? Żaden!!! – krzyknęłam.

- Nie no… Jaki numer?

Odwróciłam głowę znów w stronę okna. Nie odpowiadam i czekam aż ta farsa się skończy.

W tejże chwili, ona wstaje ze swojego siedzenia i siada obok mnie na mojej torebce! Ledwo zdążyłam ją wyciągnąć spod jej tyłka i krzyczę: „Nie siadaj tu!!! Idź stąd kurwa!!!”

A ona – Nie pójdę. – odwróciła się do mnie i się patrzy…

Ja pierdolę… Życie mnie nie lubi – pomyślałam i znów do niej: „Radzę ci się kurwa stąd przesiąść!!!”

Siedzi dalej. Chudzinką nie była, więc jak zdążyła zauważyć, że to ja chcę od niej wstać i wyjść, natychmiast rozciągnęła się na całej długości siedzenia, uniemożliwiając mi wyjście.

Patrzę na nią pełna nienawiści i pytam:

- Czy ty jesteś kurwa poważna ???

Na co ona spokojnym tonem:

- Jestem chora.

No to ja:

- Super kurwa. Dzwonię na policję… – po czym wyciągam telefon i widzę jak ludzie w autobusie się gapią, ale oczywiście zero reakcji na moje użeranie się z natarczywą.

- Nie! Nie! Nie dzwoń! Dobra, już się przesiadam…

Po trzech sekundach niezdrowa psychicznie siedziała już na swoim poprzednim miejscu i nie pisnęła ani słowem. Wysiadła dwa przystanki przede mną, ale do samego końca wciąż się na mnie gapiła…

Jakieś komentarze moi mili? Bo wierzcie mi, że mi już powoli ich brak…

Jest jeszcze jedna sytuacja z zeszłego tygodnia, ale nie wiem,czy będę miała kiedy ją tu opisać… Ludziom od-pier-da-la !

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 8,88 na 10)
Loading ... Loading ...