Rurki

22 października, 2014, Autor:  

Co mnie dziś wkurwiło, w sumie nie wiem. Ale pałę goryczy przegięło narzekanie na spodnie rurki. Tak sobie czytam i gdzie nie spojrzę, widzę jak ludzie na nie narzekają. Faceci mówią, że ciotowate. Kobiety w sumie mówią to samo. Ale jakoś są goście, którzy w nich chodzą, i babki, które na w/w gości lecą (czy akurat za rurki to wymaga dalszych badań). Ale zastanawia mnie skąd ta nienawiść się bierze. Przecież ci ludzie nie zmuszają nikogo na siłę żeby w tych rurkach chodził. Czy ktoś pogoni za modą to przecież jego sprawa.

Wkurwia mnie tylko pierdolenie o tym, że ktoś coś robi, co nas bezpośrednio nie dotyczy. Rurki to nie jebane podatki. Ani pieprzona edukacja seksualna/religia (niepotrzebne skreślić). To nie dziurawe drogi, nikt kurwa nie musi w tych cholernych rurkach chodzić. Widzę facetów w nich i co robię? Wzruszam ramionami, nic mi nie robią, więc po co mam pierdolić farmazony o ich wyborach okrycia dupy. Widzę laski tych facetów, jak mi się podobają to luknę raz czy dwa, jak nie to nie.

 

Chociaż co ja tam wiem. Pijany jestem.

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 7,00 na 10)
Loading ... Loading ...

Niewkurw, owocówki

20 października, 2014, Autor:  

Zastanawia mnie to jak cholera. Jak to możliwe, że z czterech mandarynek – a raczej ich skórek – możliwe jest, by zrodził się owad. Będę tu teraz pewnie polemizowała z samą sobą, że owad jest zwierzęciem – bo czym ma być kurwa innym, przecież nie marchwią… Otóż – taka owocówka – potrzeba jej niecałej godziny do zrodzenia się z owocu. Czy to nie jest niezwykłe? Nie ma matki, ani ojca, nikogo, kto by ją począł, zradza się z takiej wyżutej błony mandarynki i ma się całkiem dobrze, rozpościerając swe malutkie skrzydełka w przestrzeni mojego pokoju. To jest dopiero dziwne… Zastanawialiście się kiedyś nad tym?

Historia o owocówce jest tak bardzo interesująca, jak to – że na niektóre rzeczy w życiu chyba nie mamy dowodów. Chociaż – może są już dowody, że ten mały owadzik, który nawet nie brzęczy – powstaje z jakichś tam substancji, pestycydów, czy cholera wie jakiej chemii, która rzeczywiście w połączeniu z tlenem (albo i CO2) daje skutek powstania życia. Nie wiem. Ale właśnie dla takiego człowieka, który widzi tylko i wyłącznie dowód na to, że to rzeczywiście się zrodziło samo z siebie, z niczego – chemia jest już drugoplanowa… To jakby dowód na to, że nie tylko ON + ONA = daje = ŻYCIE, jak nam zawsze wmawiali w szkole. To powstało bez „rodziców”.

Takie klony – to już zły przykład – bo to już raczej kwestia udziału typowej chemii. Wpieprzanie się do laboratorium i probówkowanie metodą prób i błędów – bliżej podobnych do siebie stworów. To tworzenie mniejszych, lub większych mutantów. Takie wiecie, celowe działanie w tym wszystkim. Ale ja np. nie chcę stworzyć zwierzęcia (nie ważne, że ma ono 3-5 mm – to jednak owadzik) i zupełnie bez mojej woli – daję początek nowemu istnieniu. Boże… czy można to opisać ładniej? ;)

Człowiek jako istota – ingeruje w tak wiele spraw natury. Chce zbadać inteligencję szczura, wiedzieć, jak często rośnie trawa, pomnaża bakterie i grzyby, a potem jeszcze dziwią go nagłe zapadalności na epidemie. Wiele rzeczy tworzy też rzecz jasna na plus – chcąc poszerzać świadomość, wynajdować nowe lekarstwa, próbując wydłużać ludzkie życie, ale w wielu przypadkach jak już wspomniałam – się pogrąża (spaliny, ogromne zatrucie środowiska, żywność modyfikowana itd.)

Liczę Moi Drodzy, że jak zwykle mnie nie zawiedziecie co do dyskusji w tym temacie. Jestem ciekawa Waszych opinii.

Pozdro.

 

 

 

 

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 5,50 na 10)
Loading ... Loading ...

Chandra, jesień, pustka…

17 października, 2014, Autor:  

Samopoczucie:

I mnie dopadło. Nic, ale to zupełnie nic mi się nie chce. Na szczęście mam dziś wolne, w innym wypadku nie wiem, czy nawet zwlekłabym się z łóżka… Nie mam siły nawet wstać i zrobić sobie śniadania, bo poziom mojego wysiłku ograniczył się do napisania tutaj wkurwa.

Nie mogę wstać i iść do łazienki, bo czuję, że nogi mam z waty… Ledwo odebrałam telefon. Śpię w ostatnim czasie około 14 godzin, ale to jednocześnie i za dużo i za mało. Nie mam motywacji. Żadnej. Wpieprzam „zdrowe” witaminy, faszeruję się jakimiś magnezami, żelazem, słucham mojej ulubionej muzyki i nawet ona mnie nie rusza. Kurwa… No dawno czegoś takiego nie miałam. Nie wiem, czy to już brak słońca tak na mnie niekorzystnie działa, czy co… Wkurwiają mnie znajomi. Z jednej strony – spoko, że są, z drugiej – mam wyjebane, czy ich nie będzie. Jest mi po prostu wszystko obojętne. Najchętniej pojechałabym gdzieś nad morze, pochodziła przy samym brzegu fal i wsłuchała się w mewy.  Albo pochodziła po lesie… Tyle, że nie wiem, czy to by na mnie zadziałało. Najpierw trzeba mieć chęć tam dojechać, a ja nie mam… W ogóle jestem bezemocjonalna ostatnio. Pieprzy mnie, że ktoś się o coś burzy, że ktoś mnie chwali, że ktoś inny chce się spotkać. Mam ochotę wypieprzyć telefon gdzieś bardzo daleko i móc nigdy do niego nie wracać. Szkoda, że jest on potrzebny do większości załatwienia spraw.

Wygląd:

Zawsze przykładałam do niego sporą uwagę, teraz mnie to pieprzy. Nie maluję się praktycznie w ogóle. Na zakupy poszłam nieuczesana w wyciągniętych dresach, nawet bez torebki. Nie robi mi to, czy ktoś mnie widzi, czy nie widzi, czy się patrzy, czy nie patrzy…

Apetyt:

Albo zjadłabym całą lodówkę, albo nie tknę nic. Na samą myśl o jedzeniu mnie wzdryga, po to, żeby za kilka godzin – przegryzać fileta z kurczaka – czekoladą. Takie dziwne, niezidentyfikowane smaczki…

I nie, nie jestem w ciąży – bo zaraz spadnie tu lawina komentarzy.

Nie wiem, co to jest – chandra, czy co… Chcę się zaszyć jak niedźwiedź do przyszłego roku – w jakiejś dziupli i móc nie patrzeć na wszystko, co dzieje się wokół. Potrzebuję urlopu od życia. Długiego urlopu…

 

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 7,43 na 10)
Loading ... Loading ...
Tagi: , , ,

Sąsiedzi

16 października, 2014, Autor:  

Witajcie drodzy parafianie.

Długo mnie nie było, niestety przez okres ciepłych dni nawet nie miałem czasu się porządnie wkurwić. Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o tym jak to najbliżsi sąsiedzi potrafią doprowadzić mnie do totalnego wkurwienia. Mam nadzieje, że kilka osób czytało mojego pierwszego wkurwa więc powiem tylko tyle, że od czterech lat mieszkam wraz z żoną w naszym nowym domku. Po ostatnich wydarzeniach myślałem, że wszystko wróci do normy, przynajmniej tak się zapowiadało, poznałem kolejnych sąsiadów. Na początku było OK, co weekend piweczko, posiedzenia przy 0.7 i inne takie tam. Po pewnym czasie stało się to troszkę nachalne, no bo ile kurwa można pić tej wódy. Wszystko rozumiem ale tydzień w tydzień wracać na czworakach to mi się znudziło. Pierwszy zgrzyt to kiedy powiedziałem, że robię przerwę bo powoli odczuwam to na zdrowiu. No KURWA, ile ja się nasłuchałem, że jestem niewdzięczny, słaby i inne głupie rzeczy. Olałem to, miałem nadzieję, że może się odczepi. Tu się grubo myliłem. Co chwile przyłaził do mnie abym mu coś naprawił, pomógł i inne pierdoły. Powoli zaczynałem mieć tego dosyć. Sąsiad jest zawodowym kierowcą TIR-ów. Nie wiem czy wszyscy, ale on to potrafił wypić. Na moje nieszczęście nauczyłem go na początku, że pomoc sąsiedzka nic nie kosztuje ale wtedy nie sądziłem, że on jej aż tyle potrzebuje. NO KURWA MAĆ, czy ja jestem darmowy serwis osiedlowy? Nie dość, że zaprojektowałem mu nowy sterownik do klimatyzacji w aucie, system alarmowy do jego domu, pomagałem przy remoncie i inne rzeczy to mi teraz obrabia dupę na całym osiedlu bo powiedziałem mu raz, że akurat jestem zajęty i nie mogę mu pomóc. Jacy Ci ludzie są popierdoleni i niewdzięczni. Osobiście jebie mnie to czy on jest na mnie wielce obrażony czy nie, ale kurwa czemu łazi po sąsiadach i pierdoli jakieś dziwne farmazony na mój temat. Ostatnio dowiedziałem się od innego sąsiada, że mam przeszłość kryminalną. Pytam się skąd wie, a ten mi gada, że Jureczek tak mu powiedział (ta ciula ma na imię Jurek). No myślałem, że pierdolnę na zawał. Jakim trzeba być popierdoleńcem, aby takie rzeczy wygadywać. Czy ten debil nie zdaje sobie sprawy, że tylko się ośmiesza? Ostatnio mam wrażenie, że otaczają mnie sami kretyni, a może to ja jestem pierdolnięty. W pracy podobne ekscesy. Jak zawsze miałem szacunek dla ludzi z produkcji, to straciłem go na zawsze. Sprawa tego typu, że niedawno na maszynie którą zamówił klient są montowane moduły mojego projektu. Wchodzi ich tam 4 sztuki. Podczas testów jedno z nich bardzo dziwnie się zachowywało. Urządzenia są iskrobezpieczne więc koszt jest bardzo duży i dyrektorstwo nie pozwoliło wymieniać, tylko doprowadzić do porządku to co jest na maszynie. Mówię OK, biorę kupę gratów, oscyloskopy, mierniki, narzędzia aby zdiagnozować problem. Jadę do tej maszyny (akurat stało w innym oddziale), badam, i wyszło. Zdaje raport przełożonemu, że powodem jest najprawdopodobniej źle zamontowany kondensator na przetwornicy ujemnego napięcia co powoduje oscylację na wyjściu. Problem w tym, że wszystkie urządzenia są zalewane żywicą i dostać się do środka jest bardzo trudno. Wszyscy z firmy powiedzieli, że OK, mam oddać moduł na produkcję i tam mają go naprawić. I się zaczęło. Nie przetłumaczysz debilom, że spierdolili robotę, zawzięcie twierdzili, że projekt jest spierdolony. No myślałem, że ich zatłukę. Nie pomagały argumenty, że pozostałe 3 moduły działają sprawnie a ten jeden ma problem, pokazuję debilom oscylogramy (patrzyli się w nie jakby nie wiedzieli co to jest) a oni swoje. Co najlepsze, prezes produkcji już chciał mnie z roboty wypierdalać, to ja mu na to, że nie jest moim przełożonym i niech mnie nie straszy. No czy Ci wszyscy ludzie to mają najebane w głowie czy ze mną jest coś nie tak. Co najgorsze to takich debili spotykam coraz częściej. Kończę moje wypociny. Może niedługo napiszę coś więcej. NARA.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,57 na 10)
Loading ... Loading ...