Wkurw na ustawę

14 września, 2014, Autor:  

Witajcie !!

Tym razem będzie wkurw na ekipę rządzącą :D Wczoraj „miłosiernie” nam panujący sejm RP przyjął ustawę o odwróconej hipotece. Po nowym roku każdy senior będzie mógł zawrzeć umowę z bankiem, na mocy której ten będzie mu wypłacał kilkusetzłotowy dodatek do emerytury. Pięknie, prawda ? Nie do końca, gdyż po śmierci danej osoby jej mieszkanie przejmuje….bank. Spadkobiercy danego staruszka mogą odzyskać mieszkanie, pod warunkiem oddania bankowi $, które ten wypłacił. Ciekawe tylko, ile banksterzy doliczą sobie do tego %…. Czyli, kurwa, całe życie masz zapierdalać, na mieszkanie wziąć kredyt, np. 300 tys. na 30 lat, oddać ok. 500-600 tys., a na stare lata posłusznie oddać bankowi to, na co zapierdalałeś całe życie…. No, kogoś pojebało….I to, zdrowo !! Nie dajcie się kurwa zwariować !!

Ave !! :)

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 8,50 na 10)
Loading ... Loading ...

#jebana#kurwa#praca

12 września, 2014, Autor:  

Tak, to ja do chuja – znów wkurwiona NUKA! Czuję, że chyba będę tu codziennym gościem, bo wierzcie mi, dzień w dzień mam powód, żeby się wkurwiać!  Na podstawie scenariusza mojego życia, niezły film by jebnął. Wybaczcie – będzie iście soczyście, z przekleństwami nie mam zamiaru się oszczędzać, nie będzie kwiecistego słownictwa, bo czuję się po prostu rozjebana na łopatki! Taki kurwa zajebisty dzień mam!

Zacznijmy jednak od początku tego fantastycznego arcydzieła… Chwila! Znowu czkawka mnie męczy, pewnie te jebane kurwy teraz obrabiają mi dupę. Wszak – pierdolę to…

Rano zadzwoniła do mnie kobieta z propozycją pracy. Niektórzy z Was pewnie już widzieli, że dodałam mini-wkurwik na ścianie wkurwień. Ot – wysłałam swoje CV w rekrutacji ukrytej i nie liczyłam, że ktoś się odezwie. Taki wiecie – standard – żeby to ukoić sumienie i z samym sobą w zgodzie żyć. Co prawda – sama dokładnie nie pamiętam, kiedy to wysłałam tam swoją Ce-vałkę, ale nie ważne… Aplikowałam na stanowisko pracownika do spraw rekrutacji. Zajebiście – bo aż podskoczyłam jak do mnie ów kobieta zadzwoniła i zaproponowała spotkanie. Byłam w tej chwili w mieście, więc niestety nie miałam możliwości dorwania się do kompa i sprawdzenia, gdzież to jest… Kiedy ten moment jednak nastąpił, usiadłam z wrażenia…

- Kurwa – myślę sobie… – Nie… no nie możliwe…

[MACHAM RĘKOMA, SPRAWDZAM JESZCZE RAZ]

- Ja pierdolę… Nie, no to jest kurwa niemożliwe…

[Z NIEDOWIERZANIEM, PRZECZUWAJĄC JEDNAK NAJGORSZE - SPRAWDZAM PO RAZ TRZECI]

- JA PIERDOLĘ CZY JA KURWA MAĆ DOBRZE WIDZĘ??? NO CHYBA MNIE ROZPIERDOOOOOOOOOLIII !!!

Tak więc była to pierwsza, mało relaksująca wiadomość. Nie no, kim jak kim – ale specjalistką do spraw rekrutacji w burdelu – to ja jeszcze kurwa nie byłam! Chociaż hmm… to musi być ciekawe uczucie – S E L E K C J O N O W A Ć      K U R W Y?

Doprawdy jestem ciekawa, pod jakim kątem miałabym rozpatrywać ich kandydatury? Mierząc poziom wody w mózgu, czy może od razu oceniać rozpustną aparycję?

Jestem tak zażenowana, że chyba tego nawet nie wyrażę… Chociaż zastanawiam się, czy aby tam nie iść i wprost nie rozjebać im tego burdelu… Burdelu – dosłownie i w przenośni!

 

Chyba od początku wszystkim zależało na tym, żeby mnie wkurwić. Normalnie wszystko, wszystko kurwa dziś działało na moją niekorzyść. W sklepie ekspedientka chciała mnie równo wychujać, kasując mi podwójną ilość tego, co wzięłam. Nie wiedziała, na kogo trafiła…

Później weszłam do kilku butików, ot – zobaczyć, co tam w modzie na jesień i… przyczepił się do mnie pewien petent. Bardzo dziwne uczucie, kiedy to samotny facet wchodzi za tobą do sklepu z damskimi butami. Raz – ok. może się zdarzyć. Drugi – no dobra, może szuka czegoś dla swojej żony na prezent. Ale… jak wszedł za mną do trzeciego sklepu – to ooo kurwa… coś tu do chuja nie tak?! Gościu stał na wylocie sklepu i bacznie mnie obserwował. A raczej kurwa moją skórzaną torebkę… Udało mi się go zgubić, bo nie spodziewał się, że się cofnę do jednego ze sklepów. Zniknął kurwa jak duch w bramie…

Wróciłam do domu. Upływający czas przypominał o rozmowie, na którą to w niedługim czasie – musiałam się udać. Poszłam. Wszystko ładnie, pięknie, fajna atmosfera, tak miło – że jeszcze mogli tylko świeczki zapalić. Już wiem, czemu…

Na miejscu dowiaduję się, że będzie mnie czekało bezpłatne cztero-kurwa!-dniowe – szkolenie! Bach! Chyba ją popierdoliło, myślę sobie… Szukają kurwa pojebów, co będą im zapierdalać za bezcen cały tydzień, a później ci taki powie: „Teletubisie mówią papaaaa aaaaa!” i pomacha, bo tak robią z każdym? Co to jest kurwa za argument, że oni nie będą mi teraz płacić, bo we mnie inwestują poprzez szkolenie? Pierdolę to ich szkolenie! W ogóle już pierdolę pracę… To ja poświęcam swój kurwa cenny czas, żeby przyjść/ba!-przyjechać do nich – i słuchać ich jebanych wypocin. Z jednej strony żałuję, że pracowałam przez kilka lat za granicą, bo teraz widzę, że Polska jest naprawdę kurwa 100 lat za murzynami, oczywiście nie obrażając czarnoskórych i w tej chwili nie chce mi się już nawet ruszyć dupy do tej jebanej orki. Jak sobie tylko pomyślę, że w godzinę „tam” zarabiałam tyle, co tutaj kurwa przez cały, pierdolony dzień, to normalnie rzygam! Wierzcie mi, że tylko jedna rzecz mnie trzyma w Polsce, dla której musiałam wrócić, bo tak to już bym dawno stąd wykurwiła, co i tak jest nieuniknione w przyszłości…

Pierdolone ich szkolenia. Ostatnio zjebałam sobie cały kurwa Boży dzień, zapierdalając za friko na szkoleniu w jednym z gastro! Właścicielka sieci tych lokali, bliżej nieznana złośliwa suka – poinformowała mnie, że pójdzie mi na rękę, dlatego będę pracowała rzut beretem od swojego miejsca zamieszkania, aby po prostu nie jeździć. Wydawała się sympatyczna, ale już następnego dnia – wysłała mi grafik. Wyobraźcie sobie, że ten gad specjalnie – bo nie wierzę, żeby to było zrobione w dobrym guście – dopierdolił mi lokal na drugim końcu miasta! Byłoby dobrze, gdybym jeszcze miała pracować w godzinach rannych, bo miałabym jak wrócić, ale, ale – Moi Kochani… Suka nie miałaby tej satysfakcji – więc dojebała mi pracę do godziny 22:00, gdzie jeszcze godzinę musisz zostać w pracy – podliczyć wszystko, zdać raport, wypełnić ewentualne braki i posprzątać. Ta godzina na końcu jest za darmo, tak – jak i godzina przed rozpoczęciem pracy w celu przygotowania swojego stanowiska.

I ty pracodawco szukasz uśmiechniętego, zadowolonego po studiach pracownika? Hehehe. Uśmiechnięty to na pewno on jest… O ile nie żałośnie roześmiany…

Jak żyć, kurwa t(r)usku?

 

 

 

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading ... Loading ...

Open your eyes.

8 września, 2014, Autor:  

Tak naprawdę to nigdy się nie dowiemy o co w tym wszystkim chodzi. Jak tylko zaczynam czytać o Iluminatach, włos na głowie mi się jeży… Wiele rzeczy skłania jednak do tego, by naprawdę wierzyć w istnienie masonów, szerokich działań i skrzydeł, jakie mają. To jest spory zasięg i nie dotyczy małych jednostek, ale wielkich ludzi, którzy tym wszystkim sterują. Gdyby rzeczywiście się w to tak zagłębić, odstawić wszystko, co nam przedstawili w szkołach, mediach, o czym powiedzieli w pracy, czego nauczyliśmy się na szkoleniach – i gdybyśmy zaczęli myśleć typowo samodzielnie, wysnuwać wnioski z obserwacji, jakie na pewno każdy z nas potrafi przy odrobinie chęci – robić, założę się, że zdjęlibyśmy sobie skórę z głowy i bezpośrednio natrafili na pobliską ścianę. Nieprzypadkiem… Ta tematyka była dla mnie ciekawa już od dłuższego czasu, tym bardziej, że o tym się nie mówi. Media powiedzą Ci, że jutro będzie padać, że za tydzień spadnie śnieg, że Obama odwiedzi Polskę, że Justin Timberlake dał popisowy koncert gdzieś na krańcu świata, ale nikt nie będzie Ci kazał samodzielnie myśleć. Nie po to, żebyś się nie przemęczał, ale… dla wygody. Ich kurwa wygody… Od zawsze powtarzałam, że ludzi samodzielnie myślących w tym kraju (i nie tylko tym…) – spycha się na bok, zobojętnia, w najgorszym wypadku – likwiduje. Szybko maśli się oczy czymś innym, zmienia temat, robi szum wkoło czegoś innego. Typowa akcja, której sam nauczyłeś się już w dzieciństwie.  Przykład na poparcie tezy: Jak dostawałeś pałę w szkole z polaka – to przychodziłeś do domu i mówiłeś, że dostałeś 1, czy najpierw wspominałeś, że wpadła piątka z chemii, a później co najwyżej – mruknąłeś o tej jedynce? No właśnie. Tak też jest na najwyższych, niewyobrażanie sporych stanowiskach tam na górze – i nie mówię tu o niebie… Jest to tylko najprostszy przykład na zmianę kierunku myślenia. Popatrzmy na to z boku. Poruszę wyłącznie jedno zdarzenie – punkt wyłącznie obserwacyjny:

Znów jest wrzesień. Lada moment (bo za kilka dni), o ile nie już – zaczną mówić o 13 już rocznicy zamachu na wieże WTC. Jako dziecko – nie miałam pojęcia, co na tamten czas działo się w świecie. Rozumiałam tylko tyle, że terroryzm, że wojna, że zamach… Nie truli dzieciom tym głowy. O rzekomo „prawdziwych” relacjach politycznych, dowiedziałam się już ileś-tam lat później w szkole. Wszystko jak na tacy. Al-Kaida to organizacja terrorystyczna, z której 19 porywaczy (ciekawe skąd dokładnie znano tę liczbę…?) dokonało brutalnego zamachu, przejmując kontrolę nad samolotami, w skutek czego – doprowadzając do śmierci blisko 3 tysiące osób. Na czele tejże organizacji – znana nam wszystkim postać – Bin Laden. Jakiś czas później – świat obiegła informacja o śmierci tego człowieka, ale mało kto jednak wie, że jego badania DNA w gruncie rzeczy – nie zostały potwierdzone. Fenomenem było zdjęcie martwego Bin Ladena, gdyż było ono kompletnie sfałszowane. Do mediów dotarło to zdjęcie, gdzie góra jego twarzy była kompletnie zmasakrowana, jednak dół – pozostał ten sam. Zastanawiające… Dziwne, że mimika ust pozostała niezmienna, jak u żywego człowieka – zdjęcia zrobionego wcześniej (gdy oczywiście żył). Drastyczny temat zamachu został jednak zamknięty, stemplując go pieczątką: wina Al-Kaidy. Nikt nawet nie dopuszczał innych możliwości…

Na naszych oczach dzieje się wiele rzeczy. Wiele pod przykrywką. Co do wspomnianej katastrofy – w telewizji nie wspominano o ładunkach wybuchowych, które najpewniej były tam również podłożone, a jedynie o wycelowanych w budynki samolotach. Ludzie będący na miejscu, wyraźnie mówili, że słyszeli eksplozję, poprzedzającą kolejne serie. W filmiku, który Wam podsyłam poniżej istnieje wyraźna informacja, że: „na kilka tygodni przed 11 września, ludzie z niektórych sekcji obu wież zostali ewakuowani z przyczyn bezpieczeństwa (…) dokonywano w tych sekcjach dziwnych, niezapowiedzianych nawierceń”. Poza tym, w dziwny sposób – „w środę psy do wykrywania materiałów wybuchowych, zostały nagle usunięte z budynku… Kto wydał takie upoważnienia?”. Zastanawiające jest też to, że „szczątki WTC zostały usuwane na zagraniczne złomowiska, zanim śledczy zdołali im się przyjrzeć”…

Nie wszystko jest takie, jak wygląda. Jest tego sporo, a my na każdym kroku mamy mydlone oczy. Nie będę się dalej rozkręcała, bo przy chwili wolnego czasu, polecam Wam po prostu obejrzeć to:

- a wnioski wyciągniecie już sami. Idzie się wkurwić.

Open your eyes.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 7,00 na 10)
Loading ... Loading ...
Tagi: , , ,

Are You OK ? – Kuuuuuuuurwa, NIE !!!!!

8 września, 2014, Autor:  

Stoję, silnik równomiernie z chrapliwym – charakterystycznym dla diesla pomrukiem pracuje na wolnych obrotach. Przez otwarte okno słychać typowe dla centrum miasta dźwięki. Mnóstwo innych samochodoów dookoła, gdzieś grająca muzyka, chyba gdzieś za mną ktoś prowadzi dość głośną rozmowę przez zestaw głośnomówiący, bo  mogę dokładnie zrozumieć o czym jest rozmowa. Jest przyjemne letnie popołudnie. Z daleka widzę, że chyba w tej turze zmiany świateł się nie załapię i będę musiał poczekać do następnej. Ale co tam – mam czas. Nie jestem wkurwiony, jestem wyjątkowo zrelaksowany, jakby był piątek. Włączyłem radio i podłączyłem telefon. Puściłem ścieżkę dźwiękową z NFS i zamknąłem oczy. Zacząłem sobie przypominać sceny z filmu, zaczynałem odpływać, gdzieś w dali słyszałem swój silnik i cały świat dookoła mnie. Oczywiście czujność pozostała. Wiedziałem, że za jakieś 2,5 minuty będę musiał podjechać o kolejne kilka metrów do przodu. Dałem sobie jeszcze kilkanaście sekund medytacji…

-Puuuuiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii !!!!!!!!!!

Kurwa jebana mać !

Jakbym kurwa zajebał łbem o sufit !!! Od razu cały urok prysł, wszystko jakby nagle zniknęło, a na domiar złego miałem poczucie jakby diva operowa wydobyła ze swego gardła najwyższe C i kilka centymetrów od ucha testowała swój głos.

Pierdolone wozy policyjne…. Czy ich jebie po głowie – się pytam ? Podjeżdżają do samochodów w korku i dopiero tuż przed nimi zapierdalają syreny. Do tego tutaj – czyli w UK są to kurewsko, piździewsko wysokie tony. Ponadto z pewnością są to najgłośniejsze syreny jakie kurwa w życiu słyszałem (jeśli byłeś w UK to wiesz o czym  piszę).  Na dokładkę, Ci co czytali moje inne posty wiedzą, że mam nadwrażliwy słuch  i takie ”wstrzyki” dźwiękowe przyprawiają mnie o zawał mózgu.

Jakbym właśnie wyciągał sobie drzazgę igłą to na pewno bym przepierdolił palec na wylot. Zastanawiam się jakbym był kobietą i robił to co one mają w zwyczaju robić w samochodzie – czyli kurwa odprawiać rytuał make up-u – wówczas albo wpierdolił bym sobie grzebień od maskary w oko, połknął szminkę albo w najlepszym wypadku naszkicował jakąś abstrakcję na twarzy.

Ja pierdolę – stanowczo nie polecam !

Na deser :

Gdy już zjechałem aby zrobić miejsce policji ujrzałem ową angielską uprzejmość. Mianowicie ów policjant mijając mnie z uśmiechem na twarzy i wyszczerzonymi kłami powtarzał ”THANKS” ….. no kurwa ! Człowieku ja prawie tutaj na zawał zszedłem a Ciebie to bawi ?!

Podejrzewam, że gdyby w UK była nadal utrzymana kara śmierci, to chwilę przed egzekucją kat podchodziłby do skazańca i tym pierdolonym uśmieszkiem zapytał :

- are You OK ?

 

Wasz dr House

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading ... Loading ...