Obrzydliwie dobry koncert – niewkurw

25 czerwca, 2017, Autor:  

Chcę się z wami podzielić relacją z koncertu. Może gówno Was to obchodzi, ale było to jedno z ważniejszych wydarzeń w moim życiu, bo spotkałem swojego lirycznego idola.
Obawiałem się, że poza sceną i wywiadami jest strasznym kutasem, stylizującym się na biednego oh ah artystę, którego nikt nie rozumie i nikt mu nie płaci. Na szczęście pomyliłem się srogo. Naprawdę jest biedny, a na jego pierwszy koncert w stolicy przyszło może tak z 50 osób:D Moim marzeniem było spotkać go kiedyś gdzieś i powiedzieć coś w stylu „dziękuję za kilkanaście lat Twoich tekstów w moim życiu”. No i ów traf się przydarzył na tym koncercie.

Spóźniłem się jakiś kwadrans, jeszcze wszystko było w rozsypce, ludzie na ludzie sączą piwo przed wejściem, nic nie gra. Nawet otoczenie było w rozsypce, bo to Warszawska Praga, gdzie wskazane jest raczej nie wyciągać telefonu i umieć odpowiadać „za legią”.
Przed wejściem stał On, Gwiazda Wieczoru ze słoikiem na pieniądze. Podniecony jak nastolatka po prostu szedłem w jego stronę i nie wiedziałem jak się odezwać. Miałem tremę jak stąd dotąd.
– Cześć, czy już grałeś?
– A zapłaciłeś?!

Także szczerze i z uczuciem przekonał mnie, że jest autentyczny:D Ganiał ludzi o bilety i bronił wejścia niczym lwica. Ścigał fanów równo: łysych, chudych, ojców z dziećmi i nie odpuszczał nikomu. Nawet pięknym dziewczętom. Kiedy kazał pokazać bilet jednej z nich, która go po prostu minęła, ta wywróciła oczami z zażenowaniem. Trochę się zreflektował przy tym i mruknął najpierw do niej:
– Przepraszam, czasem jestem burakiem.
Odwrócił się i dodał ciszej, jakby załamany:
– Zawsze jestem burakiem.

Kiedy kupował piwo przy barze, nikt mu go nie postawił, dostał 50gr reszty, które włożył do portfela w przegródkę na banknoty. Można było z nim pogadać, napić się, swój chłop. Wyglądał na biednego i szczęśliwego.

A sam koncert?
Po punkowej rozgrzewce, problemach technicznych i przebraniu się w domowy dres stanął przed nami półnagi Legendarny Afrojax.
– Dziś po raz pierwszy zagram w Warszawie, w moim mieście. Dla was! A wy też jesteście moi…
I tak też było.
Kiedy się z nami witał, mieliśmy kisiel w gaciach. Kiedy zaczynał się kawałek o alkoholizmie, ludzie podawali mu piwo. Kiedy klęknął przed dziewczyną, miał swoją głowę na wysokości jej głowy. Taki to wielki skurwysyn.

Koncert był obrzydliwie dobry. Bez przenośni, miał porostu dwie silne wartości: było zarówno zajebisty jak i obrzydliwy. Żeby tak w skrócie nakreślić Wam co się tam działo wyobraźcie sobie salkę, która nie mieści nawet 50-osobowej widowni i jednego rapera. Ludzie wykrzykują razem z Legendarnym Afrojaxem teksty o prozie życia najlepszego poety jakiego nosiła ta planeta. Osiecka odpada w przedbiegach ze swoimi wypocinami. W pierwszym rzędzie kilka dziewczyn buja się trzymając pod barki, jakiś typ macha zapalniczką, a na scenie… Na scenie dzieje się Hitler, ONRowscy gejowie, (nie) ruchanie dzieci, sranie do ryja, wypluwanie gówna i nacieranie się nim, oraz śpiewanie pierdolonego Grzegorza Turnaua.

Kurtyna, kurwa!

PS: Nienawidzę jak ludzie sterczą z telefonami na koncercie. Mój leżał oparty o kolumnę, taki trick!:D

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (jeszcze nie oceniane)
Loading...

Czarna Czerń niech zawładnie wszechświatem

14 czerwca, 2017, Autor:  

WITAM,

Dawno nie widziałem tej strony. Widzę zmienia się na lepsze – to dobrze. Niech chociaż to zmierza w poprawnym kierunku.

Ostatnio stanąłem przed obliczem Czarnej Czerni. Żałujcie ci co nie widzieli – oto piękna kobieta jasnej karnacji zdobiona ubiorem koloru mrocznej nocy, obwieszona skromną biżuterią odbijającą jedynie blaski księżyca. Ramiona do połowy przykryte prostymi błękitnymi włosami. Strój oczywiście obcisły na takiej pani, ku podkreśleniu każdego detalu jej wspaniałej figury. Zdradzały ją jedynie paznokcie mogące służyć za nigdy nie wykryte narzędzie zbrodni. Byłem pod wpływem czegoś gdy ją spotkałem, nie pamiętam już czego…

Z łatwością wbiła swoje szpony we wszystkie maski, które służyły mi za codzienny pancerz i obnażyła mnie przed sobą. I nie chodzi tu jedynie o nagość fizyczną, bo taka nie jest żadną tajemnicą. Ona znalazła uzasadnienie mojego postępowania w doświadczeniach zaczerpniętych ze wszystkich odniesionych przeze mnie porażek. Zburzyła kłamstwa wobec mnie służące za uzasadnienie własnego zła. Kiedy obwiniam wielu ludzi i wiele sytuacji za to kim jestem teraz, tak tamtej nocy widziałem winę jedynie w sobie.

Czarna Czerń zasiała mi w głowie ziarno winy. To ziarno niech kiełkuje i rozgniecie mnie potężnym korzeniem.

Spotkajcie wszyscy ludzie świata swoją Czarną Czerń. Obnażcie się i ujrzyjcie niesmak swojego istnienia. Skoro jesteśmy trucizną to zatrujmy samych siebie, a pozostałych niech wykończy to samo.,, Prędzej czy później…

 

PS. Wpis pisany pod wpływem czegoś, nie pamiętam już czego…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 3,75 na 10)
Loading...

cieplejszy wieje wiatr

31 maja, 2017, Autor:  

Gdybym powiedział, że nie cieszę się wiosną może i bym nie skłamał, ale mógłbym wprowadzić czytelnika w błąd. Jestem alergikiem. Nienawidzę wiosny.

Co roku o tej porze swędzą mnie oczy, jakby komary pogryzły mi spojówki. Przy mruganiu swędzi bardziej, więc się drapię i lecą łzy, a ja nie widzę nic. Kicham non stop, swędzi gardło od środka i z nosa cieknie mi woda. Po kilku wytarciach chusteczką i rękawem, ryj prócz tego że staje się czerwony to jeszcze nieczuły i o następnej fali cieknącego gluta nierzadko dowiaduję się od osób trzecich, kiedy zwracają mi uwagę na mokrą plamę na koszulce. Wciskam wtedy tampony w nos i cała lawina gluta kiśnie sobie w środku. A jak zgęstnieje to ścieka powoli już nie na zewnątrz, a z zatok do gardła. Wrażenie zbliżone do tego, jak połknie się coś co nie chce się rozdzielić i jedną częścią już jest prawie w żołądku, a drugą jeszcze w przełyku. Mam tak prawie cały czas. A po kilku dniach ciągnącego gluta zawsze coś tam zamieszka bakteriowego i przez to oddech nabiera aromatu fekaliów. Tak mija mi maj i czerwiec każdego roku już od ponad dwudziestu lat.

Nie jestem fanem klasyki, ale tę jedną porę roku u Vivaldiego rozpoznam nawet z zatkanymi uszami. Od razu wyobrażam sobie, jak przez rozpuszczony śnieg przedzierają się psie gówna, pogoda jest bardziej złośliwa niż kiedykolwiek i te pierdolone nasienie drzew i traw które biorę do japy.

Wychowałem się na wsi i rodzice próbowali odczarować tę klątwę na wszystkie sposoby prócz egzorcyzmów. Na któreś urodziny dostałem nawet maskę gazową od ojca. W późniejszym wieku odkryłem, ze na krótko pomagają fajki, serio jest to jedyne skuteczne antidotum. Przez kilka chwil masz niby spokój od kichania i zamiast gównem walisz popielniczka, super awans.

Nienawidziłem wiosny od dziecka. Trochę wkurwiałem się na swój organizm, że odpierdala takie durnoty, ale ogólnie działa przecież w porządku. Poza tym to mój własny, prywatny organizm z którym się zżyłem, więc w tej opinii jestem stronniczy – winna jest ta dziwka wiosna i niedojebane rośliny. Czy zwierzęta spuszczają się innym organizmom w płuca? Napierdalają swoim nasieniem po całym świecie, żeby zaruchać?

Przyznam się jeszcze, że wiele trudu zadaje mi powstrzymywanie się przed dopingowaniem ludzi koszących trawy. Wewnątrz krzyczę, ze dobrze im tak, źdźbłom pierdolonym, niech zdychają małe zielone kurwy, pomioty natury. Kosiarkowe trawobójstwo spalinowe jest jeszcze lepsze niż elektryczne, bo ta machina śmierci wyje i rozsiewa zapach napalmu. Wagner kurwa, nie Vivaldi! Rozrywane szczątki liści z chęcią bym podpalił benzyną i strzelał na oślep w stłoczone kępki. Marzy mi się całopalna ofiara z tego śmiecia natury. Nawet rosną lepiej, kiedy się wysrasz w ich okolicy. Obrzydlistwo. Krzyżowałbym krzewy, deptał te ścierwa i podcinał korzenie całemu temu pylącemu skurwysyństwu. Kwiatki jeszcze jakoś wyglądają, ale trawa? No ja pierdole. Kiedy idę wzdłuż skoszonego trawnika, kiedy w powietrzu unosi się zapach świeżo rozjebanych łodyżek i mijam pogromcę tych plew mam ochotę krzyczeć z radości, że dobra robota panie ogrodniku, jebać te rośliny! ale powstrzymuję się i mówię tylko ze łzami szczęścia w oczach:
– Dziękuję.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...

nowy serwer

30 maja, 2017, Autor:  

Siostry i Bracia we wkurwieniu!
MegaWkurw.pl stoi stabilnie i jesteśmy już na nowym serwerze.
+ PŁACIMY MNIEJ!
+ zaktualizowaliśmy WordPressa
+ strona stoi na szybszym sprzęcie
+ zlokalizowanym w Polsce
No i niestety, obowiązuje nas teraz w pełni prawo polskie, a zatem, jeśli smutni panowie poproszą mnie o adresy IP osób, które łamią to prawo na naszym serwisie – będę musiał je udostępnić. Cenzury nie będę wprowadzał, po prostu nie nadstawię za to dupska.

Poza tym w wyglądzie nic się nie zmieniło. Jak zawsze jesteśmy otwarci na propozycje, zwłaszcza jeśli zgłaszający się podejmie ich wykonania :D

Zapraszam do wkurwienia!
Letalne Prącie